28.05.2015

Mixed media tree inspired by Olga Heldwein
Mediowe drzewko i kilka słów o inspiracjach

Hello:) While we are waiting for the reveal of new June KOM from Flying Unicorn ( I can't wait to show you my creations!) I have another project to show you. This project is fully inspired and started by amazing Olga Heldwein during her workshops. I have finished this piece by adding some flowers, coloring with 13 arts mists and mediums, added metal owl from Flying Unicorn and Prima resin. I really love it! Thank You Olga for the inspiration!

Witajcie:) Podczas gdy nerwowo wyczekuję by pokazać Wam moje prace z czerwcowego kitu Flying Unicorn, chciałabym podzielić się z Wami inną pracą. Ta praca jest wyjątkowa, w całości zainspirowana, a nawet rozpoczęta przez niezwykle utalentowaną projektantkę Olgę Heldwein na jej warsztatach w Katowicach. Olga  nieustannie mnie zaskakuje i inspiruje, dziękuje Olga! Pracę dokończyłam dodając kilka kwiatów, kolorując mgiełkami 13 arts, dodałam również  brokaty i farbę brokatową, metalową sowę z zestawu Flying Unicorn i napis z Primy.


Tak przy okazji, mam mały apel do wszystkich artystycznych dusz:) Jak się zainspirujecie czyjąś pracą, technikami, jakimś nietypowym pomysłem, wspomnijcie o tym, to naprawdę niewiele, ale tak wiele zarazem. Podobnie, gdy prace powstaną pod wpływem czyjegoś kursu czy warsztatu, wspomnijcie słowo o tej osobie, dajcie link do jej bloga. Ja chętnie dzielę się wiedzą i naprawdę jest to niezwykle miłe i motywujące, gdy ktoś potem napisze ciepłe słowo. 

Absolutnie nie jestem za popadaniem w jakieś skrajności, żeby była jasność:) Nie doszukuję sie kopii we wszystkim, na wiele podobnych pomysłów wpadamy, poruszamy się w jakichś granicach znanych technik, narzędzi i materiałów i wiadomo, że podobieństwa czasem są i będą i to jest jak najbardziej w porządku. Ale tak naprawdę bardzo łatwo jest odróżnić kopię od inspiracji. Tak naprawdę widać kto jest twórcą, kto ma własne pomysły, a kto nie. To, że czasem zainspirujemy się kimś, jakimś elementem pracy, techniką, to nic złego, pomaga nam sie to rozwijać, szukać nowych dróg, uczyć się, ale przyznanie się do tego to tez nic złego. A napisanie choćby zdania, nie kosztuje wiele, prawda? Ostatnio niestety widzę wiele sytuacji, gdzie inspiracja czyjąś pracą jest jeśli nie 100%-owa, to bliska temu, niektórzy nawet robią z tego inspiracje czy warsztaty i nie ma ani słowa o autorze oryginalnego  pomysłu. Prace wykonane na warsztatach są wstawiane jako "własne" inspiracje w ramach DT czy zgłaszane na wyzwania.  I delikatnie mówiąc nie jest to w porządku. 

Warsztaty służą odkrywaniu nowych technik, produktów, nauce rożnych tricków, pracy np. z mediami. Są po to, by to czego sie nauczymy wykorzystać do własnych pomysłów, umieć zastosować, by się rozwijać twórczo. Ale są pomysłem danego instruktora, to on wymyśla temat warsztatów, robi przykładową pracę, dzieli się wypracowanymi przez siebie technikami i trickami.
Praca, która powstaje na warsztacie nie jest więc do końca pracą uczestnika, choć on ją sam wykonuje. Mam nadzieję, że rozumiecie tę subtelna różnicę:)
My te czyjeś pomysły musimy potem umieć "przetworzyć" na własne.

Uwielbiam warsztaty i jeszcze bardziej cieszy mnie, gdy kogoś zarażę pasją mediowania, gdy widzę, jak ktoś pięknie potem rozwija skrzydła. Kibicuję i trzymam kciuki za wszystkie zdolne dusze. 
To jest wspaniałe uczucie i daje ogromną satysfakcje i motywację :)

Wszyscy się inspirujemy nawzajem, więc szanujmy się również, szanujmy swoje pomysły i twórczość. Pamiętajmy też, że w naszym hobby najważniejsza jest radość tworzenia.

Ja więc dziś dziękuję Oldze za nieustanne inspirowanie mnie i dawanie kopa do dalszego rozwoju i pracy.
Dziękuję !





xoxo 
Ayeeda



23 komentarze:

  1. It's so amazing and beautiful !!! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna praca i świetny, dający do myślenia tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Praca genialna, myśl o inspiracjach i pracach jak najbardziej trafna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. gdybym tylko mogła wziąć udział w warsztatach....z pewnością umieściła bym inf.o tym przy publikacji swojej pracy i widzę, że w wielu przypadkach tak się dzieje, "inspirować" natomiast w dt... uważam, że można tylko albo i aż (jak dla mnie) pochwalić się!. Świetny tekst, praca cudowna. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pani Aido!,
    Rozumiem, że ten tekst jest również, a może przede wszystkim, do mnie skierowany. Mam nadzieję, że zaglądnęła pani na mojego bloga
    http://tajanna-art.blogspot.com/2015/05/mediowe-drzewko.html
    oraz na MÓJ wpis na FB https://www.facebook.com/JoannaBadowskaKionka
    ,który dociera do najszerszego kręgu odbiorców, gdzie dziękuję Oldze...zapraszając na mój blog oraz na blog Scrapka.


    Pozwolę sobie na mały komentarz: jestem nauczycielką, uczę młodzież i osoby dorosłe. Dlaczego o tym piszę? Bo mam żal, że edukowanie takich nowicjuszy jak ja odbywa się metodą "przez ogródki" czyli ktoś, gdzieś, nie powinien...A przecież wystarczyło napisać wiadomość (mejl podany jest na blogu, ale tam pani nie zaglądnęła, a szkoda, bo wtedy zobaczyłaby pani wszelkie informacje dot. warsztatów i jego mistrza, można także wysłać wiadomość na FB). Ale jakoś tak się u nas przyjęło, że najlepiej wypowiedzieć się od razu publicznie.
    Drugą kwestią są zasady na jakich prowadzący prowadzi warsztaty, płatne dodajmy. A o tych jeszcze nigdy od żadnego prowadzącego nie usłyszałam, bo przecież żadne umowy nie są sporządzane. Czyli np. nie wolno Wam dokładnie odwzorować projektu, nie możecie użyć tych samych kolorów, publikując pracę proszę linkować do mojego bloga itp. Jest dla mnie jasne, że zachowujemy formę grzecznościową i publikując pracę dziękujemy prowadzącemu, co zawsze czynię i uczyniłam tym razem. Pytanie tylko ile razy mam dziękować za to samo? Tym razem oberwałam, bo podziękowałam TYLKO dwa razy, a prowadząca warsztaty nawet nie skomentowała, co nie ukrywam było dla mnie przykre. A przecież wystarczyło napisać...Być może pani napisze, że Oldze nie wypadało...No ale przecież ma panią, która upomniała mnie, ale za to publicznie.

    Na koniec wspomnę o tym, że praca z warsztatów pojawiła się na blogu Scrapka, bo zostałam o to poproszona. Natomiast faktycznie, może nie powinnam ją nazwać inspiracją (przepraszam, ale nie pomyślałam o tym), choć jakby nie było, to ja paćkałam gesso, to kleiłam gazę, koronkę, to ja ułożyłam kwiatki, to ja je spryskałam mgiełkami, to ja tak beznadziejnie zaggesowałam metalowe elementy, że ich w rezultacie nie było widać:). Bo umówmy się - zarówno pani jak i Olga zrobiłybyście to o niebo lepiej. Ja jestem tylko uczniem i wolałabym, żeby panie nauczycielki załatwiały takie sprawy w inny sposób, zamiast jedna milczeć, a druga ganić (choć muszę przyznać, że w taktowny sposób) ale jednak na forum publicznym.

    Jestem osobą dość krytyczną przede wszystkim w stosunku do siebie:) i tak sobie pomyślałam, że chyba owocny był ten warsztat z Olgą, bo gdybym stworzyłam jakieś straszne badziewie, to chyba nie byłoby tej dyskusji prawda? I to jest chyba dla mnie największe pocieszenie:)

    Pozdrawiam obie panie bardzo serdecznie i zachęcam do rozwiązywania "trudnych" spraw bezpośrednio z daną osobą, bo nie zawsze ma one złe zamiary, tak jak np. ja, która drugi raz w życiu (a jestem już panią po 40-stce:)) miała "występ" w DT, a który z pewnością zapamięta.

    Myślę, że zarówno panie jak i ja odbieram to jako "zgrzyt" w kontakcie, ale i tak pozostanę Waszą fanką i miłośniczką produktów 13arts.

    pozdrawiam, Joanna Badowska-Kionka



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Joasiu, nie, nie było moją intencją urażenie Pani, tylko delikatne i jak sama Pani zauważyła kulturalne zwrócenie uwagi. Jestem osobą mocno zajętą, na blogi nie wchodzę, śledzę jedynie i to wybiórczo Facebooka. Akurat wyświetlił mi się post na FP Scrapka, dlatego tam się do tego odniosłam. Nie, nie byłam na Pan blogu, nie szukałam informacji, maila, po prostu z braku czasu, pod postem na FB napisałam jedno zdanie. Cieszę się, że zarówno na swoim prywatnym blogu jak i na FP napisała Pani o warsztatach Olgi. Jednak zabrakło tej informacji na blogu sklepowym. Klient, który to czyta nie wchodzi raczej dodatkowo ani na Pani bloga, ani na FP. Widzi post i czyta – moja inspiracja…. Było to wg mnie niedopatrzenie z Pani strony dlatego napisałam. Było to tylko delikatne zwrócenie uwagi, żadna publiczna napaść wg mnie. Jeśli tak to Pani odebrała to przykro mi, bo nie to było moim zamiarem. Wystarczyło edytować post na scrapku, dodać jedno zdanie i napisać ups, zapomniałam - koniec tematu:)
      Ale ponieważ napisała Pani tu taki długi komentarz to sie do niego odniosę:)
      1. Moj post tutaj nie był kierowany tylko i wyłącznie do Pani, nie jest personalnym atakiem, jest ogólnym apelem do wszystkich, informacją. Nie jest też napisany napastliwym i obraźliwym językiem.
      2. Pani Olga mnie nie wysłała, ani nie pokierowała, mało tego nawet nie jest świadoma tego, bo wyjechała i nie ma za bardzo dostępu do netu. Więc cokolwiek napisałam, napisałam we własnym imieniu tylko i wyłącznie i to ja ponoszę odpowiedzialność za swoje słowa. Olga jeśli nie skomentowała, to pewnie z tego samego powodu, po prostu nie widziała Pani pracy. Poza tym nie jesteśmy często w stanie wyłapać publikacji wszystkich prac z naszych warsztatów.
      3. Owszem nie podpisujemy kontraktów przed rozpoczęciem warsztatów, wydawało mi się, że obowiązują pewne ogólno przyjęte normy i zasady, że jest to jasne i klarowne, jak napisałam wyżej w poście. My z radością dzielimy się wiedzą, robimy to z pasją i zaangażowaniem, przygotowanie warsztatów to naprawdę ogrom pracy, czasu, stres, dajemy z siebie 100% dla naszych uczestników. Koszt warsztatów tak naprawdę często pokrywa jedynie materiały, zamówienie i pakowanie (często wiele godzin pakujemy zestawy) i dojazd. Nie oczekujemy w zamian wiele, jedynie szacunku dla naszej pracy i wspomnienia przy publikacji z czyich warsztatów pochodzi praca, co wydawało mi się oczywiste. Jeśli ktoś przy tym napisze jeszcze miłe słowo to tym bardziej nas to cieszy. I to bardzo.
      4. Jeszcze raz podkreślam, jak napisałam w poście, owszem uczestnik SAM przykleja, psika itp. Ale robi to pod okiem i pod kierunkiem instruktora, wg jego pomysłu, jego wypracowanych technik. Dlatego praca nie jest w pełni „autorska”. Po warsztatach jak najbardziej uczestnicy mogą i nawet powinni zdobyta wiedzę wykorzystywać. Mogą robić inspiracje oparte o te techniki i zdobytą wiedzę w ramach DT również. Mogą nadal się inspirować naszymi pracami, mogą korzystać z naszych kursów – po to je robimy Ale prace, ich kompozycja, kolorystyka itp powinny już być wg własnego pomysłu – to tez nie do Pani personalnie, tylko piszę ogólnie, żeby wyjaśnić :)
      Podsumowując, podkreślam jeszcze raz, że nie miałam zamiaru nikogo atakować. Ale myślę też, że ten post był potrzebny:)

      Usuń
    2. Pani Aido!
      Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Nie wiem skąd:), ale wiem, że nie chciała mnie pani urazić, ale ja już tak mam, że czuję się bardzo odpowiedzialna za swoje czyny i bardzo emocjonalnie przeżyłam tą uwagę. Tym bardziej, że nie było moim zamiarem ukrycie faktu, że praca pochodzi z warsztatów z Olgą, czego myślę dowiodłam. Wpis na Scrapku uzupełniłam...
      Natomiast co do tzw. ogólnie przyjętych norm i zasad to hmmm, to jest to dłuższy temat:)
      pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Aida,
    What a most beautiful project. I really love it! Just wanted to let you know that I have started using your products that Alda Stevens (Flying Unicorn) puts into the monthly kits - and I am really liking them and I will purchase more very soon. Thank you.

    OdpowiedzUsuń
  7. This is beautiful! I love how you were able to create the tree trunk and roots. So cool!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank You Kathy! Actually Olga did it:D She has started this project:) And yes I love this idea ! Thank You again:*

      Usuń
  8. I have no idea how parts of it are done but it's incredible!

    OdpowiedzUsuń
  9. GORGEOUS AMAZING canvas. Oh all these awesome flowers !! But as mentioned above : I would LOVE to know how the tree trunk and roots were created. They look so exciting !!
    Thank you for sharing this lovely piece of art !
    Hugs from Monica... Spain

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi Monica, as I said it is not entirely my project and the idea od tos design is not mine, and as it is Olga's subject of workshops I am not feeliling authorised to make you any instructions. I can say what i did and I wrote about it above:) So you should ask Olga Helwein directly and maybe she will give some tips about it:)

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione miłe słowo :)
Thank You so much for your comments :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...